• Zwrot do 30 dni
  • Darmowa dostawa od 99 zł
  • Wysoka jakość obsługi klienta
  • Fachowa pomoc

MIERNIKI GRUBOŚCI LAKIERU – TESTY

Do testów wzięliśmy modele MGR-10 FE za 139 złotych, MGR-11-S-AL  za 249 złotych oraz najdroższy P-11-S-AL za 389 złotych. Zacznijmy od tego, że w zasadzie bez względu na rodzaj miernika, odczyty były takie takie same, co świadczy jedynie o jakości mierników BlueTechnology. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Zapraszamy do dalszej części artykułu. 

 

Model MGR 10 FE jak wskazuje nazwa „FE”, będzie nam pokazywał wyniki na powierzchniach ze stali oraz stali ocynkowanej. W przypadku większości samochodów jest to wystarczające. Tylko niektóre marki stosują w produkcji samochodów aluminium, np. maska w Grand Cherokee WK wykonana jest w całości właśnie z aluminium. Miernik ten pozbawiony jest sondy, przez co korzystanie z niego na początku wymaga przyzwyczajenie. Musimy równo przyłożyć całe urządzenie do samochodu. Gdy to opanujemy, możemy mieć pewność, co do odczytanego wyniku. Jest to model z oznaczeniem 10, dlatego ma stosunkowo mały ekran i zasilany jest baterią 9V, która starcza na około 10 godzin pracy. Naszym zdaniem, jest to model wystarczający do sprawdzenia samochodu przed zakupem, by mieć pewność, czy rzeczywiście był bezwypadkowy. Przy tej cenie, zdecydowanie warto mieć ten miernik w domu – jednorazowy zakup przyda się przy kolejnych zmianach auta. No i przy okazji zyskamy w oczach przyjaciół, jeżeli poudajemy profesjonalistę i pomożemy przy zakupie. Za to zdecydowanie odradzamy badanie samochodu kolegi, który już sfinalizował transakcję i przyjechał do nas pochwalić się nowym nabytkiem. Teksty w stylu „Zdzisiu, ale on był tu bity” nie ugruntują naszej przyjaźni 🙂

Bardzo ciekawą propozycją okazuje się model MGR 11 S AL. Jest to zdecydowanie bardziej profesjonalne i wygodne w użyciu narzędzie niż jego poprzednik. W oczy rzucają się od razu dwie rzeczy – ekran i sonda. Jest to miernik oznaczony cyfrą 11, więc posiada duży, czytelny ekran z jasnym podświetleniem. Dodatkowo, bez problemy poradzimy sobie z badaniem po zmroku, bo z tyłu zamontowano latarkę LED. Druga sprawa, to sonda – niezwykle wygodne rozwiązanie, nie trzeba się już męczyć z próbami prostopadłego ustawiania całego urządzenia, jak w poprzednim modelu. Przystawiamy sondę i odczytujemy wynik – proste i funkcjonalne. Model 11 zasilany jest 2 bateriami AA, które pozwalają aż na 100 godzin pracy.

Największa jednak zaleta kryje się w ostatnich dwóch literach oznaczenia tego modelu „AL”. Oznacza to, że miernik potrafi zbadać zarówno powierzchnie stalowe jak i aluminiowe. Jeżeli szukamy droższych samochodów, typu Audi, Mercedes, Jeep – warto mieć właśnie czujnik, który bez problemu poradzi sobie ze zbadaniem aluminiowych elementów. Nasz werdykt – jeżeli kupujesz drogi samochód, wydatek 249 to żaden wydatek. Za kilka ekspertyz dokonanych miernikiem zapłacimy kilkakrotnie więcej.

 

Ostatni model, który testowaliśmy to P-11-S-AL – doskonałe narzędzie dla profesjonalistów, najwyższy model w ofercie firmy BlueTechnology. Nie ma znaczenia, czy zawodowo zajmujesz się ekspertyzami, prowadzisz lakiernię, serwis, pracujesz jako rzeczoznawca w ubezpieczalni, prowadzisz autokomis, sprowadzasz samochodu, czy po prostu kupujesz używany samochód i masz za dużo kasy – to jest model ostateczny, najlepszy i warty swojej ceny. P-11-S-AL ma to wszystko co ma model MGR-11-S-AL plus jedną, małą, magiczną rzecz, która sprawia, że cena 389 nie ma znaczenia. Sonda w modelu P, nie jest płaska, nie trzeba przystawiać całej jej powierzchni w sposób dokładny, prostopadle do blachy. Model ten wyposażony jest w specjalną sondę w kształcie kulki zamocowanej na sprężynującej platformie, co pozwala nie tylko na szybki odczyt, ale także na odczyt trudno dostępnych miejsc jak kielichy, progi drzwi, zaokrąglenia, itp.

Działa to doskonale. Jest to zdecydowanie idealne narzędzie dla każdego profesjonalisty. Z drugiej strony, jeżeli tylko Was stać, to czemu nie mieć czegoś co jest najlepsze? W końcu po to jest się bogatym, by wszystko mieć najlepsze i najnowsze 🙂

Wszystkie przetestowane przez nas modele spełniają swoje zadanie, różnice tkwią w funkcjonalności i dodatkowych funkcjach. Czy warto mieć takie urządzenie w domu? Zdecydowanie, bez problemu wykryjemy szpachlę i drugi lakier. Najgorsze jest tylko to uczucie, kiedy pierwszy raz badamy własny samochód i jeszcze nie wiemy, na co się natkniemy. Życzymy Wam jak najmniej szpachli 🙂

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl